Jak wyjaśniła Gertruda Uścińska, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych konstrukcja systemu emerytalnego w Polsce zakłada, że im więcej opłacimy składek i im później przejdziemy na emeryturę, tym będzie ona wyższa. „Tymczasem obecnie ponad 90 proc. uprawnionych przechodzi na emeryturę w ciągu 11 miesięcy po osiągnięciu wieku emerytalnego i ma to przełożenie na wysokość świadczenia” – powiedziała Uśćińska, dodając, że taka sytuacja dodatkowo uzasadnia uruchomienie PPK .
W opinii Uścińskiej kolejnym ważnym argumentem za PPK jest przewidywane obniżanie się tzw. stopy zastąpienia. Jest to wskaźnik średniego świadczenia z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w stosunku do przeciętnego wynagrodzenia, pomniejszonego o składkę emerytalną. Według danych Ministerstwa Finansów stopa zastąpienia wynosi obecnie 56,4 proc., jednak według prognoz w 2040 r. może spaść do 37 proc, a w 2060 r. – do 24,6 proc. „Widać więc wyraźnie, że ta część publiczna będzie musiała być uzupełniona z innych źródeł, które powstają pod kontrola państwa, jak PPK” – zaznaczyła prezes ZUS.
Zdaniem Pawła Borysa, prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju, w Polsce nawyki dotyczące oszczędzania nie są najlepsze. „200 mld zł w gotówce leży na niskooprocentowanych depozytach bieżących w bankach, przez co Polacy tracą ok. 10 mld zł rocznie. Program PPK daje szansę, by poprawić te strukturę oszczędności” – powiedział Borys.
„Poza tym PPK to bardzo znaczący benefit , gdyż na wejściu zyskujemy praktycznie 100 proc. przy wpłacie pracodawcy i Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Jest to więc ekwiwalent kilkudziesięciu lat oszczędzania na depozycie. Te pieniądze można w każdej chwili wypłacić i mogą one być dziedziczone. Jest to więc absolutnie w interesie pracownika. Kiedy program będzie stabilnie funkcjonował przez kilka lat, jestem pewny, że te osoby, które podchodziły nieufnie do PPK , przekonają się do nich” – dodał prezes PFR.
Polskie Pracownicze Plany Kapitałowe są wzorowanie na rozwiązaniach przyjętych w Wielkiej Brytanii. Po 11 latach funkcjonowania tam tego systemu uczestniczy w nim około 90 proc. pracowników.
Źródło informacji: Centrum Prasowe PAP

















