W Polkowicach posadzono dęby samorządności

Cztery jubileuszowe dęby, symbol siły i długowieczności, ozdobiły polkowicki plac Wolności w 30. rocznicę odrodzenia samorządu w Polsce. Zasadzili je wspólnie burmistrz Polkowic, marszałek województwa dolnośląskiego, starosta polkowicki oraz przewodniczący Rady Miejskiej.
Fot. UG Polkowice
Fot. UG Polkowice

– Dęby oznaczają siłę, są utożsamiane z potęgą, a uważam że samorządy zasłużyły na takie miano. To jest przede wszystkim sztafeta pokoleń samorządowców. Pozwolę sobie wspomnieć tu swoich poprzedników: burmistrza Przemysława Walczaka, Henryka Krawczyszyna, Emiliana Stańczyszyna, Stanisławę Bocian i Wiesława. W tej sztafecie staramy się razem z mieszkańcami budować lokalną wspólnotę. Gmina Polkowice jest szczególnym przykładem tego, jak samorządność wpłynęła na rozwój gospodarczy, społeczny i administracyjny – podkreśla burmistrz Polkowic Łukasz Puźniecki.

Na rozwój Polkowic zwracał uwagę także Cezary Przybylski, marszałek województwa dolnośląskiego. – Polkowice się zmieniają i jest to naprawdę piękna miejscowość. Widać, że pieniądze wydawane na inwestycje są bardzo przemyślane – powiedział. – Od momentu kiedy powstały samorządy, widać ogromne przyśpieszenie cywilizacyjne na całym Dolnym Śląsku – dodał marszałek Przybylski.

Samorządność odrodziła się wraz z pierwszymi wolnymi wyborami do rad gmin 27 maja 1990 r. Przyniosły one Polkowicom samodzielność w decyzjach dotyczących rozwoju gospodarczego, społecznego i kulturalnego.

– Samorząd to tak naprawdę mieszkańcy i dlatego uważam, że to była najlepsza reforma administracyjna jaka została wprowadzona w naszym kraju. Te dęby to też wyraz szacunku dla naszych mieszkańców – powiedział Kamil Ciupak, starosta polkowicki.
Trzy ostatnie dekady w Polkowicach to ogromna praca samorządowców, ale również mieszkańców. O tym jak przez lata rozwijało się miasto pamiętają szczególnie rodowici polkowiczanie.

– Te 30 lat samorządu to był najbardziej owocny okres, który dokonał się w naszych lokalnych ojczyznach. Moja żona jest rodowitą polkowiczanką i mówi, że jeśli jest gdzieś piękniejsze miejsce, to niech sobie będzie i ja się z nią zgadzam – opowiada Roman Rozmysłowski.

Dęby na Placu Wolności będą przypominać mieszkańcom o sile samorządu, ale to również kolejny element zazieleniania miasta. Posadzono je w miejscu, gdzie tej zielni stanowczo brakuje, nieopodal polkowickiego rynku. Uroczystość sadzenia drzew była idealną okazją do wspomnienia poprzednich 30 lat, ale także do spojrzenia w przyszłość.

– Kilka kamieni milowych udało się ustanowić przez te 30 lat. Przede wszystkim rozwój gospodarczy, czyli obecność KGHM, utworzenie Specjalnej Strefy Ekonomicznej, a także utworzenie powiatu. Przed nami najważniejsze wyzwania na kolejne 30 lat, czyli utworzenie połączenia kolejowego i dalszy rozwój gospodarczy – podsumował burmistrz Polkowic.

POBIERZ MATERIAŁ I PUBLIKUJ ZA DARMO