Samorządowcy apelują do swoich odpowiedników na Białorusi o pomoc w zażegnaniu kryzysu

Samorządowcy z Unii Europejskiej zaapelowali do białoruskich władz lokalnych o pomoc w politycznym rozwiązaniu kryzysu w tym kraju.
Fot. PAP/Andrzej Grygiel
Fot. PAP/Andrzej Grygiel

O sytuacji politycznej na Białorusi dyskutowali członkowie Komisji Obywatelstwa, Sprawowania Rządów, Spraw Instytucjonalnych i Zewnętrznych (CIVEX) Komitetu Regionów. Przedstawiciele wszystkich grup politycznych w KR-ze podkreślili szerokie poparcie dla reakcji UE na wybory, których Unia nie uznała.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz zaznaczyła, że "bardzo ważne jest, aby [Białorusini przyjeżdżający do UE] czuli się bezpiecznie w naszych lokalnych społecznościach"."Ale jeszcze ważniejsze jest wspieranie młodych ludzi, którzy musieli opuścić swój kraj, w ich dalszej edukacji " – podkreśliła Dulkiewicz.

Radny gminy Kolding (Dania) Per Bodker Andersen stwierdził, że europejscy socjaliści zdecydowanie popierają decyzję Parlamentu Europejskiego o wyrażeniu solidarności z obywatelami Białorusi i z ich walką o demokrację. Zwrócił uwagę na kampanię internetową europejskich socjalistów "We Hear You, Belarus" (z ang. "Słyszymy Cię, Białoruś").

Radny gminy Morazzone (Włochy) Matteo Bianchi oznajmił, że Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w znacznym stopniu opowiada się za zwiększeniem wsparcia dla Białorusi, ale w taki sposób, by Aleksander Łukaszenka nie skorzystał z tego finansowania.

W rozmowach dyskusji z członkami komisji CIVEX wziął udział litewski europoseł Petras Austrevicius, sprawozdawca do spraw stosunków z Białorusią w Parlamencie Europejskim.

Jak stwierdził Austrevicius, w polityce UE wobec Białorusi "potrzebujemy solidarności, wsparcia i sankcji". Zwrócił uwagę na brutalną reakcję Aleksandra Łukaszenki, który jest prezydentem Białorusi od 1994 r., na protesty przeciwko sfałszowanym wyborom, jak określił je Parlament Europejski. Zdał także sprawozdanie ze spotkania między posłankami i posłami do Parlamentu Europejskiego a kandydatką opozycji w białoruskich wyborach Swiatłaną Cichanouską.

Europosłowie zdecydowanie odrzucili oficjalne wyniki wyborów prezydenckich, które odbyły się 9 sierpnia na Białorusi.

Głos w sprawie sytuacji w tym kraju po wyborach zabrał również Komitet Regionów. Prezydium KR-u wydało oświadczenie, w którym zdecydowanie potępiło "wszelkie akty przemocy, represje i aresztowania pokojowych demonstrantów", wezwało "władze lokalne na Białorusi (...) do służenia pomocą w znalezieniu politycznego rozwiązania kryzysu" oraz zachęciło "miasta i regiony UE do rozwijania współpracy i partnerstwa z miastami i regionami Białorusi".

Działania te można by wspierać w ramach Konferencji Władz Lokalnych i Regionalnych Partnerstwa Wschodniego (CORLEAP), która stanowi instytucjonalny kanał komunikacji z demokratycznie wybranymi przedstawicielami szczebla lokalnego i regionalnego, w tym z Białorusi, oraz platformę inicjatyw lokalnych i regionalnych promujących zrównoważony rozwój terytorialny i reformy decentralizacyjne.

Inicjatywa ta stanowi wymiar lokalny uruchomionego przez UE w 2009 r. Partnerstwa Wschodniego, które obejmuje sześć krajów: Armenię, Azerbejdżan, Białoruś, Gruzję, Mołdawię i Ukrainę.

Pomimo stosowanych przez władze wszelkiego rodzaju represji wobec uczestników pokojowych demonstracji, protest na Białorusi trwa. Wielu Białorusinów uważa, że sierpniowe wybory prezydenckie, w których zwycięstwo przyznano Alaksandrowi Łukaszence, zostały sfałszowane. Władze przedstawiają demonstracje jako zachodni spisek, a ich uczestników pociągają do odpowiedzialności administracyjnej i karnej.

kic/

 

 

POBIERZ MATERIAŁ I PUBLIKUJ ZA DARMO