Rak do zobaczenia w lusterku

Rak rdzeniasty tarczycy jest jednym z tych nowotworów, którego wczesne rozpoznanie i właściwe leczenie daje ponad 90-proc. szansę dziesięcioletniego przeżycia. Dlatego – zwłaszcza jeśli choroba występowała w rodzinie – istotna jest samoobserwacja i szybka reakcja na pojawiające się zmiany.

Jak mówi prof. Marek Dedecjus, kierownik Kliniki Endokrynologii Onkologicznej i Medycyny Nuklearnej Centrum Onkologii – Instytutu Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie większość raków rdzeniastych, kiedy są w niskim stadium zaawansowania, nie daje żadnych dolegliwości. Dopiero w zaawansowanej postaci pojawiają się charakterystyczne objawy – chorobie towarzyszą przewlekłe, bardzo uciążliwe biegunki.

- Oprócz obecności guza, bolesnego lub nie, czasem powiększonych węzłów chłonnych, innych objawów może nie być. Dlatego warto samemu obserwować, czy nie pojawiły się tego typu zmiany. Należy sprawdzić przed lustrem czy na szyi nie ma żadnych zgrubień czy uwypukleń, które mogłyby wskazywać na obecność guzka – mówi prof. Marek Dedecjus.

Rak rdzeniasty tarczycy jest nowotworem rzadkim. W Polsce odnotowuje się około 100 nowych zachorowań rocznie. Ze względu na nieczęste występowanie, okresowe badania w kierunku tego nowotworu nie są prowadzone.

W odniesieniu do pacjentów obciążonych dziedzicznie, u których w rodzinie wystąpił już rak rdzeniasty, można podjąć działania ukierunkowane na wczesne wykrycie tego nowotworu.

- U pacjentów z dziedzicznym rakiem rdzeniastym możemy odpowiednio wcześnie zadziałać – wyjaśnia prof. Marek Dedecjus. - Właściwie w każdej placówce dysponującej aparatem USG można przeprowadzić badanie, które potwierdzi bądź wykluczy obecność guza, a monitorując stężenie kalcytoniny, możemy odpowiednio wcześniej wykonać operację profilaktyczną.

W pozostałych przypadkach, poza kontrolnymi badaniami i reagowaniem na każdą zmianę, która pojawia się nieoczekiwanie w postaci zgrubienia na szyi nie ma innych sposobów na profilaktykę.

- W przypadku raka tarczycy nie ma wytycznych dotyczących profilaktyki. Są to nowotwory dość rzadkie, w Polsce w 2015 roku zachorowało na ten nowotwór 3500 osób. Z drugiej strony, guzki tarczycy dotyczą bardzo wielu mieszkańców naszego kraju – od 4 mln do 5 mln pacjentów w Polsce. Wyłuskanie z tej grupy chorych na nowotwór złośliwy tarczycy jest żmudne. Dzięki temu, że ostatnio wzrosła dostępność badania ultasonograficznego, wzrosła również wykrywalność tych nowotworów. W wielu miejscach USG tarczycy wykonywane jest w trakcie standardowego badania endokrynologicznego, a czasami również w POZ, co daje szansę na wczesne wykrycie nowotworu – podkreśla prof. Marek Dedecjus (PAP)
J.D.

Kampania realizowana w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych, zadanie Promocja zdrowia i profilaktyka nowotworów, finansowana ze środków Ministra Zdrowia.
www.gov.pl/zdrowie
www.planujedlugiezycie.pl

POBIERZ MATERIAŁ I PUBLIKUJ ZA DARMO