Universality – aplikacja, która łączy studentów informatyki z pracodawcami

Już tysiąc studentów korzysta z aplikacji Universality, która łączy studentów informatyki z ich potencjalnymi pracodawcami. Start-up stworzony przez wykładowców uniwersyteckich nawiązał współpracę z globalnymi gigantami technologicznymi, takimi jak Microsoft.
PAP/Kadr z filmu
PAP/Kadr z filmu

Idea stojąca za Universality jest prosta: studenci w ramach pracy na uczelni rozwiązują realne problemy zgłoszone przez firmy informatyczne. Dzięki czemu już od pierwszego roku budują swoje informatyczne portfolio i mają szansę zaprezentować potencjalnym pracodawcom, te obszary programowania, w których są najlepsi. Twórcą aplikacji jest Jerzy Czepiel - wykładowca na Uniwersytecie Jagiellońskim.

„Pomysł zrodził się, kiedy prowadziłem zajęcia technologiczne na uniwersytecie. Miałem też swój własny software house. Dostrzegłem, że istnieje zapotrzebowanie na narzędzia, które połączą otoczenie biznesowe z uczelnią i studentami. Te rzeczy trzeba łączyć, bo główny zarzut, jaki jest stawiany polskiej edukacji to brak praktycznego przygotowania absolwentów do pracy” - mówi Jerzy Czepiel.

Aplikacja Universality ma już 1000 zarejestrowanych użytkowników, jest w pełni bezpłatna dla studentów i wykładowców. Pozwala rozwiązywać przesłane przez firmy zadania informatyczne. Dzięki temu wykładowca nie musi wymyślać własnych zadań domowych, a student dowiaduje się, rozwiązywania jakiego typu problemów może się spodziewać w momencie podjęcia pracy. „To świetny sposób na rozwój rynku pracy - przyznaje Piotr Dardziński, sekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

„Universality wpływa na kształtowanie rynku pracy i pozwala kształcić specjalistów w sposób zgodny z aktualnymi potrzebami gospodarki. Z jednej strony studenci zyskują dostęp do praktycznej wiedzy, a z drugiej firmy informatyczne mogą wykorzystać kreatywność i potencjał środowiska akademickiego do rozwiązania problemów, z którymi ich pracownicy sobie nie radzą” - mówi Piotr Dardziński.

Podobnie uważa prof. Maciej Chorowski, dyrektor NCBR. „Pomysł, by powstała aplikacja, która umożliwia by pracując dla firmy, a więc rozwiązując konkretne zadanie, jednocześnie być ocenianym w kategoriach uniwersyteckich jest według mnie bardzo dobry” - mówi prof. Maciej Chorowski.  

Universality budzi duże zainteresowanie. „Aplikacja już działa, mamy kilkanaście uniwersytetów, z którymi podpisaliśmy umowy. Wystartowały pierwsze grupy, gdzie studenci mogą się uczyć z Universality. Jesteśmy na etapie, gdzie pobieramy zadania informatyczne od firm” – mówi Czepiel. Liczy, że w przyszłym semestrze, będzie istnieć już baza, która pozwoli w bardzo łatwy sposób tworzyć zajęcia.

Universality to rozwiązanie, którego powstanie wspierał akcelerator technologiczny eduLAB, projekt wyróżniony pierwszym miejscem w konkursie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Prezentacja aplikacji miała miejsce w ramach projektu: "eduLAB - uczelnia przyszłości akcelerator nowych technologii działający w sektorze nauki tj. Uczelni wyższych, parków naukowo-technologicznych oraz prywatnych ośrodków B+R" realizowanego w ramach programu operacyjnego „POLSKA CYFROWA 2014-2020, DZIAŁANIE 3.3.” E-PIONIER”.

„NCBR wspiera tego typu projekty jak Universality już w fazie pomysłu, czyli na etapie absolutnie zalążkowym. Twórcy sięgają po środki pomocowe i mają ułatwiony start, a później, dojrzewając, mogą skorzystać również z innych programów z naszej oferty. Mogą na dotrzeć do inwestorów w ramach programu BRIDge Alfa” – mówi prof. Maciej Chorowski.

Źródło informacji: Centrum Prasowe PAP

 

POBIERZ MATERIAŁ I PUBLIKUJ ZA DARMO