Naukowcy: polskie szkoły powinny uczyć komunikacji, kreatywności i pracy zespołowej

Polskie szkoły powinny uczyć efektywnego komunikowania się, kreatywności, pracy w zespole czy szybkiej adaptacji do zmieniającego się otoczenia, ponieważ są to umiejętności i kompetencje równie ważne w karierze zawodowej, jak wiedza merytoryczna - wskazywali uczestnicy II Kongresu Rozwoju Systemu Edukacji, który odbył się 18 września na Stadionie PGE Narodowym.

Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji FRSE (1)
Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji FRSE (1)

„Kompetencje społeczne będą konieczne i ważne, niezależnie od tego, jak świat się będzie zmieniał” - mówił prof. Stefan M. Kwiatkowski z Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie. Według niego, system edukacji w Polsce - poza przekazywaniem wiedzy i zachęcaniem do jej zgłębiania - powinien kłaść nacisk na kształtowanie w uczniach umiejętności miękkich, tak pożądanych później na rynku pracy.

Naukowcy i eksperci uczestniczący w debatach kongresowych przytaczali m.in. prognozy, że do 2030 r. ponad 40 proc. dziś istniejących zawodów zniknie. W ich miejsce powstaną jednak nowe profesje, co będzie wymagało szybkiego dostosowania się i przekwalifikowania. Dlatego w dobie trudnych do przewidzenia zmian istotnym fundamentem jest nie tylko solidna wiedza, ale też umiejętności społeczne. 

Jak zauważył w rozmowie z PAP dr Paweł Poszytek, dyrektor generalny Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji (która była organizatorem Kongresu), brak kształcenia miękkich kompetencji stanowi wyraźny problem i edukacyjną lukę - i to nie tylko w Polsce. 

„W formalnym systemie edukacji jest dość relatywnie łatwo przekazać wiedzę specjalistyczną, związaną konkretnie z danym zawodem. Twarde umiejętności i kompetencje - tu polskie szkoły bardzo dobrze sobie radzą” - mówił Paweł Poszytek. 

Podkreślał, że problemem jest natomiast zachęcanie i wspieranie uczniów w „rozwijaniu siebie, jako człowieka”. „To są kompetencje, których nie da się tak szybko i łatwo rozwinąć w formalnym systemie edukacji, dlatego Fundacja w ramach programów, które realizuje, kładzie tak duży nacisk na edukację pozaformalną” - dodał Paweł Poszytek. 

Według niego, rozwój umiejętności, które na pozór nie mają nic wspólnego z przygotowaniem do wejścia na rynek pracy, okazuje się niezwykle cennym narzędziem. „Chodzi o takie przekrojowe, miękkie kompetencje jak umiejętność komunikowania się na różnych poziomach, praca w grupie, wspólne rozwiązywanie problemów. Nam tego brakuje” - przyznał dr Poszytek. 

Jak zaznaczył w rozmowie z PAP prof. Kwiatkowski, jedną z kluczowych umiejętności jest kreatywność, której wagę podkreśla hasło tegorocznego kongresu: „Mądrość - Kreatywność -Innowacyjność. Kształcenie dla przyszłości”.

„Jestem zwolennikiem tezy, że rodzimy się z pewnym potencjałem, wynikającym z genetyki. Ale jest potwierdzone w badaniach, że ogromne znaczenie dla naszego rozwoju ma też środowisko, w którym wzrastamy. Człowiek jest istotą uczącą się, obserwującą. Kreatywność można rozwijać” - podkreślał Stefan M. Kwiatkowski. 

„Należy pamiętać, że kreacja czy twórczość przejawia się również w rozwiązywaniu problemów i przekraczaniu własnych barier. A to jest ogromny kapitał” - dodał. 

Jego zdaniem kreatywność i miękkie umiejętności można „kształtować mimochodem”, ale może być też tak, że szkoła czy uczelnia tworzą specjalne zajęcia czy warsztaty, które w sposób intencjonalny, a nawet instytucjonalny, pozwolą zdobyć określone kompetencje społeczne. „Z moich badań wynika, że pracodawcy niezmiennie na pierwszym miejscu swoich zarzutów do systemu edukacji stawiają brak kompetencji związanych z umiejętnością pracy w zespole” - wskazywał prof. Kwiatkowski. 

Na umiejętności miękkie zwracała również uwagę dr Anna Jaroszewska z Uniwersytetu Warszawskiego. Z jej obserwacji wynika, że w wielojęzycznym społeczeństwie, w jakim się znajdujemy, konieczna jest również kompetencja międzykulturowa. 

Anna Jaroszewska wskazywała, że w nauce języków obcych istotne jest wychodzenie poza samo tylko poznawanie słownictwa czy gramatyki. „Sama znajomość języka nie wystarczy do tego, żeby funkcjonować bezproblemowo w kontakcie z drugim człowiekiem reprezentującym inny język czy kulturę” - podkreśliła. 

Według niej taka kompetencja międzykulturowa polega również na tym, żeby zrozumieć, że inne społeczeństwa mają różne poczucie czasu czy obowiązków, inna jest w nich rola kobiety czy mężczyzny. „Bez świadomości tych uwarunkowań, bez wiedzy o tym, czego nie widzimy gołym okiem, łatwo o porażki w komunikacji” - dodała dr Jaroszewska, podkreślając, że nie wystarczy znajomość charakterystycznych potraw czy ubiorów w danym kraju.

Jej zdaniem przekazywanie szerszej wiedzy w nauce języków obcych może okazać się również sposobem na mądre, kreatywne i innowacyjne nauczanie.

Tegoroczny II Kongres Systemu Rozwoju Edukacji, którego organizatorem jest Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji (FRSE), poszukiwał odpowiedzi na pytania: czy szkoła może być nauczycielką mądrości, czy kreatywność i innowacyjność wystarczą, żeby być mądrym człowiekiem oraz jak kształcić, aby nie stłamsić u ucznia czy studenta ciekawości i kreatywności, a jednocześnie wyposażyć go w wiedzę. Integralną częścią II Kongresu był Europejski Dzień Języków. 

Wśród prelegentów byli m.in.: dr hab. Ewa Chmielecka - kierownik Zakładu Polityki Edukacyjnej i Naukowej w SGH, prof. Krzysztof Zanussi - reżyser, producent, scenarzysta, profesor Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, prof. Jan Fazlagić z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, prof. Krzysztof J. Szmidt - pedagog, kierownik Katedry Edukacji Artystycznej i Pedagogiki Twórczości Uniwersytetu Łódzkiego, prof. Stanisław Chwirot z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz prof. Zbigniew Marciniak - przewodniczący Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Źródło informacji: Centrum Prasowe PAP

POBIERZ MATERIAŁ I PUBLIKUJ ZA DARMO