PKN Orlen: zasilimy rynek nowoczesnymi nawozami

Stabilne ceny nawozów dla polskich rolników i uniezależnienie od dostaw ze wschodu – m.in. na takie spodziewane efekty inwestycji w trzecią linię produkcyjną nawozów w zakładach Anwil zwraca uwagę Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen.
PKN Orlen
PKN Orlen

Do 2022 roku w Zakładach Produkcyjnych Anwil we Włocławku ma powstać instalacja, która pozwoli na zwiększenie produkcji nawozów o 50 proc. – z około miliona do półtora miliona ton rocznie.

„To jest czas, kiedy musimy wchodzić w innowacyjną produkcję, trzeba iść w nowoczesne nawozy. Pierwsza tona saletry wyszła z tego zakładu w 1971 roku. Od tego czasu nie było tu tak dużej inwestycji. Bez niej Anwil straciłby swoje znaczenie; to jest przedłużenie żywotności tej firmy” – mówił Daniel Obajtek podczas uroczystości wmurowania aktu erekcyjnego. „Skończymy tę inwestycję w 2022 roku i od tego czasu zasilimy rynek nowoczesnymi nawozami” - powiedział.

Jak zaznaczył, nowa linia umożliwi nie tylko zaspokojenie rosnącego popytu na nawozy azotowe w kraju, lecz również stabilizację cen. „Jeżeli produkcję nawozów mamy w Polsce, to możemy liczyć na stabilizację cen, a to jest ważne dla całej naszej gospodarki, bo dziś rolnictwo pracuje przy minimalnym zysku” - wskazał. „Bardzo ważne, żebyśmy jak najwięcej nawozów produkowali w kraju. Dzisiaj, kiedy w jak najkrótszym czasie trzeba produkować jak najwięcej, mają one szczególne znaczenie. Nowa linia nawozowa to jest duży wkład Grupy Orlen w bezpieczeństwo żywnościowe kraju” – zaakcentował.

Szef PKN Orlen zaznaczył, że zwiększenie produkcji w zakładach Anwil pozwoli również na dywersyfikację dostaw nawozów. „Około miliona tysięcy ton nawozów rocznie jest dzisiaj importowanych ze strony wschodniej. Kiedy wyprodukujemy we Włocławku pół miliona ton, zrównoważymy nasz udział w rynku” – podkreślał.

Prezes Obajtek przypomniał, że budowa trzeciej instalacji nawozów jest jednym z etapów zapowiadanego przez PKN Orlen wielkiego planu rozwoju przemysłu petrochemicznego. „Zaczęliśmy od bazy badawczo-rozwojowej, bo firmy petrochemiczne, rafineryjne nie mogą być tylko i wyłącznie administrowane. To jest produkcja - ona musi być każdego roku innowacyjna i w tym celu musimy wykorzystać naszych ekspertów. Bez tego groziłaby nam stagnacja, a przy stagnacji nie rozwija się firma i nie rozwija się gospodarka, na którą Orlen ma bardzo duży wpływ” - wskazywał.

Przewidywany całkowity koszt budowy trzeciej linii produkcyjnej nawozów w zakładach Anwil to ok. 1,3 mld zł.

„Ta inwestycja to faktyczny rozwój. To jest krok, a nawet skok w przyszłość. To, co teraz zaczynamy, zostanie na następnych kilkadziesiąt lat – ocenia Agnieszka Żyro, prezes Anwilu. – To jest ogromny rozwój nie tylko dla samego zakładu, ale też dla Włocławka” – zaznacza.

Rozbudowa zdolności produkcyjnych Anwilu ma przynieść ok. 100 nowych miejsc pracy. Już teraz zakład zatrudnia ponad 1300 osób i jest jednym z największych pracodawców w woj. kujawsko-pomorskim. Trzecia linia nawozowa ma też zwiększyć o ok. 50 mln zł wpływy z podatku do miejskiej kasy Włocławka.

Anwil z siedzibą we Włocławku to podmiot zależny PKN Orlen, w którym koncern ma 100 proc. akcji. Oprócz nawozów azotowych: saletry amonowej i saletrzaku, wytwarza również tworzywa sztuczne.

Źródło informacji: Centrum Prasowe PAP

POBIERZ MATERIAŁ I PUBLIKUJ ZA DARMO