Doradca prezydenta: skutki polityki klimatycznej odczuwamy wszyscy

Zmiany klimatu, polityka klimatyczna ma ogromny wpływ na kształtowanie lokalnego prawa, które w bezpośredni sposób dotyka naszych przedsiębiorców, a tym samym również obywateli - podkreśla doradca prezydenta RP ds. ochrony środowiska Paweł Sałek.
PAP
PAP

Sałek uczestniczył w międzynarodowej konferencji "Wpływ zmian klimatu na prawo międzynarodowe i prawo Unii Europejskiej", zorganizowanej przez Instytut Ochrony Środowiska - Państwowy Instytut Badawczy.

"Zmiany klimatu i generalnie polityka klimatyczna - ta globalna, jak i europejska - wpływa w ogromny sposób na kształtowanie prawa lokalnego, prawa krajowego. Część aktów unijnych, jak rozporządzenia, w sposób bezpośredni dotyczy nas, naszych przedsiębiorców, naszego życia, ale też jesteśmy zobowiązani jako kraj, wspólnota europejska, żeby część tych zapisów w formie dyrektyw czy rozporządzeń już krajowych implementować. Więc zarówno pod kątem legislacyjnym, jak i pod kątem finansowym ten wpływ polityki klimatycznej na przeciętnego obywatela, bo tak trzeba o tym powiedzieć, jest bardzo, bardzo duży" - powiedział doradca prezydenta.

Sałek zwrócił uwagę m.in. na takie globalne uregulowania, jak Porozumienie paryskie z 2015 r., Konwencja Klimatyczna ONZ, czy poprawka dauhańska, które to źródła prawa wpływają na unijną politykę klimatyczno-energetyczną i w konsekwencji na polskie prawodawstwo.

Porozumienie paryskie z 2015 roku, to pierwsza globalna umowa klimatyczna, która obowiązywać będzie od 2020 roku. Jej celem jest utrzymanie wzrostu globalnych średnich temperatur na poziomie znacznie mniejszym niż 2 st. C w stosunku do epoki przedindustrialnej i kontynuowanie wysiłków na rzecz ograniczenia wzrostu temperatur do 1,5 st. C. Poprawka dauhańska z kolei pozwoliła przedłużyć obowiązywanie Protokołu z Kioto do końca 2020 roku na tzw. tzw. drugi okres rozliczeniowy. Do respektowania poprawki zobowiązała się w praktyce tylko Unia Europejska, ze swoimi zobowiązaniami redukcyjnymi do 2020 r. Chodzi o pakiet klimatyczno-energetyczny zakładający redukcję emisji CO2 o 20 proc. Polska niedawno ratyfikowała tę poprawkę, tym samym potwierdziła na arenie międzynarodowej, że do 2020 r. zredukuje emisję dwutlenku węgla o 20 proc.

Sałek zwrócił uwagę, że unijnymi rozwiązaniami, które bezpośrednio dotyczą Polski, są m.in. dyrektywa o handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS), dyrektywa o efektywności energetycznej, rozwiązania unijne dotyczące odnawialnych źródeł energii, czy tzw. pakiet zimowy. Przykładowo dyrektywa EU ETS reguluje kwestię handlu uprawnieniami do emisji CO2., co ma kluczowe znaczenie dla opartej głownie na węglu polskiej energetyki. Niedawno koszt emisji jednej tony dwutlenku węgla oscylował w okolicach 25 euro. Dla porównania klika lat temu było to zaledwie kilka euro. Drożejące uprawnienia powodują zwiększenie kosztów produkcji energii.

"Podstawowym aktem prawnym jeśli chodzi o prawo unijne, jest dyrektywa o handlu uprawnieniami do emisji, dyrektywa o efektywności energetycznej, dyrektywa o OZE i cały pakiet zimowy, który daje standardy np. na wytwarzanie energii, daje standardy dla emisji. Generalnie polityka środowiskowa staje się coraz bardziej kosztowana i dla obywatela i dla przedsiębiorców. Przedsiębiorcy w pierwszej kolejności to odczuwają, ale finalnie przeciętny obywatel ponosi koszty tej polityki" - wyjaśnił Sałek.

Pełnomocnik przyznał, że Polsce - w kontekście polityki klimatycznej - jest bliżej do tej globalnej, czyli Porozumienia paryskiego, niż do polityki europejskiej. Zaznaczył, że Porozumienie paryskie jest bardziej elastyczne. Pozwala nam swobodniej kształtować miks energetyczny. Sałek zwrócił jednak uwagę, że zarówno umowa paryska, jak i europejskie rozwiązania wskazują na ważną kwestię pochłaniania CO2, które - jego zdaniem - pozwala najtaniej i najłatwiej przeciwdziałać niekorzystnym zmianom klimatycznym.

"Bliżej nam jest do Porozumienia paryskiego. Porozumienie paryskie daje dobrowolność kształtowania własnego miksu energetycznego, własnej polityki klimatycznej, własnej ścieżki rozwojowej. Trudniej sytuacja wygląda na poziomie prawa unijnego. Natomiast takim wspólnym mianownikiem, który łączy, uważam, to prawo unijne, prawo globalne i prawo krajowe jest to, co jest związane z pochłanianiem CO2 przez żywe zasoby przyrodnicze, ponieważ to jest najtańszy i najłatwiejszy sposób przeciwdziałania zmianom klimatycznym" - powiedział Sałek.

Doradca prezydenta zwrócił uwagę, że zgodnie z Poszumieniem paryskim, państwa w ramach swoich kontrybucji (zobowiązań) klimatycznych, mogą uwzględniać pochłanianie CO2 przez np. lasy. (PAP)

autor: Michał Boroń

mick/ je/

POBIERZ MATERIAŁ I PUBLIKUJ ZA DARMO