PE chce, żeby firmy internetowe usuwały treści terrorystyczne w ciągu godziny

Posłowie do PE mogą wkrótce rozpocząć negocjacje z krajami UE w sprawie przepisów nakazujących firmom internetowym usuwanie treści terrorystycznych w ciągu godziny od otrzymania zgłoszenia.
© European Union 2012 - EP
© European Union 2012 - EP

Komisja Wolności Obywatelskich PE (LIBE) poparła stanowisko uzgodnione przez Parlament przed tegorocznymi wyborami europejskimi w sprawie nowych unijnych przepisów dotyczących rozpowszechniania treści internetowych promujących terroryzm i zatwierdziła mandat do rozpoczęcia dyskusji z ministrami państw UE.

W celu zwalczanie radykalizacji w internecie, Parlament chce, aby firmy internetowe musiały usuwać treści terrorystyczne zamieszczone online w ciągu jednej godziny po otrzymaniu zgłoszenia od organów krajowych.

Fot. PE

Treści terrorystyczne są najbardziej szkodliwe w pierwszych godzinach po ich pojawieniu się w internecie ze względu na ich tempo rozprzestrzeniania się. Firmy, które systematycznie i uporczywie nie będą stosować się do tych przepisów, będą mogły podlegać sankcjom w wysokości do 4 proc. swoich światowych obrotów.

Posłowie do PE chcą dbać o bezpieczeństwo publiczne, ale zależy im również na wolności słowa i prasy. Dlatego Parlament wyraźnie stwierdził, że polemika lub wyrażanie kontrowersyjnych poglądów na drażliwe tematy polityczne nie powinny być uznawane za treści terrorystyczne. Podkreślił również, że dostawcy usług hostingowych powinni wdrożyć przyjazne dla użytkownika procedury składania skarg i zapewnić szybkie i w pełni przejrzyste rozpatrywanie skarg.

Posłowie nalegają również, aby firmy internetowe publikujące (czyli tzw. hosting) treści przesłane przez użytkowników, takie jak Facebook czy YouTube, nie były zobowiązane do proaktywnej identyfikacji treści terrorystycznych w internecie, co zdaniem tych platform stanowiłyby dla nich duże obciążenie. Monitorowanie informacji lub aktywne poszukiwanie faktów wskazujących na nielegalną działalność powinno być obowiązkiem właściwego organu krajowego.

Parlament uważa również, że stosowanie filtrów ani zautomatyzowanych środków nie powinno być obowiązkowe, ponieważ może to prowadzić do nieścisłości i oznaczania nieszkodliwych treści jako „terrorystycznych”.

Państwa członkowskie musiałyby wyznaczyć właściwy organ i przekazać tę informację Komisji Europejskiej, która następnie opublikowałaby wykaz wszystkich właściwych organów w krajach UE.
W momencie gdy organy krajowe oflagowałyby treści terrorystyczne, polecenie usunięcia treści zostałoby wysłane do danej platformy internetowej, która miałaby godzinę na ich usunięcie lub zablokowanie dostępu do nich we wszystkich państwach członkowskich UE.

Aby wesprzeć mniejsze platformy, posłowie do PE proponują rodzaj ostrzeżenia z wyprzedzeniem: kontakt z firmami, które nigdy wcześniej nie otrzymały nakazu usunięcia, miałby następować 12 godzin przed wydaniem pierwszego polecenia usunięcia treści przez nie hostowanych, aby otrzymały informacje o procedurach i terminach od właściwego organu.

Wniosek dotyczący tego rozporządzenia został po raz pierwszy przedstawiony przez Komisję Europejską we wrześniu 2018 r., po czerwcowej rozmowie między przywódcami UE. Rada osiągnęła porozumienie polityczne w tej sprawie w grudniu 2018 roku. Posiedzenie plenarne Parlamentu Europejskiego poparło projekt rozporządzenia w kwietniu 2019 roku.

Decyzja komisji o rozpoczęciu negocjacji z Radą UE zostanie ogłoszona na październikowej sesji plenarnej. W przypadku braku wniosku o głosowanie w Parlamencie, mandat zostanie uznany za potwierdzony, a negocjacje będą mogły rozpocząć się w dowolnym momencie, prawdopodobnie już w październiku.

kic/

POBIERZ MATERIAŁ I PUBLIKUJ ZA DARMO