Samsung ceni polskich inżynierów i specjalistów humanistycznych; stawia na innowacje

„Samsung bardzo ceni polskich inżynierów, ale też specjalistów z innych dziedzin, również humanistycznych, bo razem potrafią oni świetnie zdefiniować potrzeby klientów. To właśnie w Warszawie powstał segment Smart TV, a oprogramowanie do tych urządzeń pisali polscy programiści” - powiedział PAP Jacek Łęgiewicz, dyrektor public affairs Samsung Electronics Polska.
PAP/S. Leszczyński
PAP/S. Leszczyński

Uczestniczył on w debacie na temat inwestycji zagranicznych w Polsce w trakcie Kongresu 590 w Jasionce, k. Rzeszowa. W trakcie spotkania przedstawiciele instytucji publicznych, m.in. Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju, a także reprezentanci dużych firm zagranicznych, które mają w Polsce oddziały, rozmawiali o wpływie inwestorów zagranicznych na rozwój polskiej gospodarki. Uczestnicy debaty zgodzili się, że firmy zagraniczne w większości mają pozytywny wpływ na polską sytuację rynkową, m.in. poprzez zatrudnianie polskich pracowników, ale również otwierając w naszym kraju centra badawczo-rozwojowe.

W trakcie tego spotkania Jacek Łęgiewicz otrzymał certyfikat potwierdzający pozytywny wpływ firmy Samsung na rozwój polskiej gospodarki. Certyfikat został przyznany przez Fundację Republikańską, która przeprowadziła badanie „Odpowiedzialny Partner” i analizę „Ocena Wpływu Inwestora Zagranicznego”. Samsung został doceniony w kategorii „Innowacyjność”.

„Innowacyjność to nasze DNA. Głęboko wierzymy, że dzisiaj tworzymy przyszłość. W Polsce mamy bardzo ambitnych pracowników. Polacy są na świecie znani z tego, że są bardzo dobrze wykształceni, mają umiejętności, wiedzę – powiedział Jacek Łęgiewicz. - Polska specjalność to świetnie wykształceni ludzie: matematycy, fizycy, informatycy, ekonomiści, ale również absolwenci studiów uniwersyteckich: socjologowie, psychologowie. Oni doskonale rozumieją trendy globalne. Pracując z kadrą techniczną, z inżynierami, potrafią tworzyć takie rozwiązania, które są potrzebne na rynku. Bardzo dobrze rozumieją potrzeby klientów. I to jest przepis na sukces” – podkreślił.

Przypomniał on, że firma osiem lat temu otworzyła centrum badawczo-rozwojowe, które - pomijając Koreę Płd. - urosło dziś do jednego z największych tego typu obiektów na świecie. W Rzeszowie działa inkubator przedsiębiorczości, w którym doświadczeni pracownicy Samsunga starają się być mentorami dla młodych osób. Podobny obiekt będzie niebawem otwarty w Lublinie. Tam prowadzone będą projekty w obszarze cyberbezpieczeństwa. „Możemy sobie na to pozwolić, bo tu w Polsce mamy znakomitych fachowców w tych obszarach. Rozbudowujemy infrastrukturę biznesową w Polsce Wschodniej, by przeciwdziałać odpływaniu tych najciekawszych projektów do centralnej Polski, albo gdzieś dalej” – wyjaśnił przedstawiciel Samsung Electronics.

W jego ocenie inwestycje zagraniczne są komplementarne do tego, co robią polskie firmy, a dodatkowo nierzadko pomagają rozwijać się młodemu polskiemu biznesowi. „Dziś młodzi ludzie przychodzą do nas, by nauczyć się języka technicznego, pracy w wielokulturowym zespole, dyscypliny projektowej, a także po to, by odłożyć pieniądze na kapitał założycielski. Po 2-5 latach nierzadko nasi inżynierowie odchodzą, zakładają firmę, ale wciąż utrzymują z nami relacje. Taka jest obecnie kultura życia start-upów – one ze sobą nie konkurują, ale się wzajemnie wspierają. My również w tym uczestniczymy” – wyjaśnił Jacek Łęgiewicz. Dodał, że Samsung Electronics to rozumie i dzieli się pomysłami ze start-upami.

Źródło informacji: Centrum Prasowe PAP

 

POBIERZ MATERIAŁ I PUBLIKUJ ZA DARMO