Przez pięć lat Amazon zainwestował w Polsce ponad 14 mld zł

Od 2014 roku zainwestowaliśmy w Polsce ogółem ponad 14 mld złotych – powiedział PAP wiceprezes ds. operacyjnych Amazon w Europie Steven Harman. Dodał, że obecnie firma skupia się na ograniczaniu śladu węglowego na świecie.
PAP/S. Leszczyński
PAP/S. Leszczyński

Jak powiedział Steven Harman, na początku września firma otworzyła dwa nowe centra logistyczne – w Pawlikowicach pod Łodzią oraz w Okmianach na Dolnym Śląsku. W Polsce ma już siedem tego typu centrów. „Łącznie z centralą w Warszawie i ośrodkiem badawczo-rozwojowym w Gdańsku zatrudniamy 16 tys. pracowników. Od 2014 roku zainwestowaliśmy w Polsce ogółem ponad 14 mld złotych” – wyliczył Harman.

Dodał, że z infrastruktury Amazon korzysta obecnie tysiące polskich przedsiębiorstw, którym ułatwia ona sprzedaż towarów za granicę. W efekcie w ciągu 5 lat za pośrednictwem platformy Amazon wyeksportowano z Polski produkty o wartości ponad 10 mld złotych.

Odnosząc się do działań na rzecz zrównoważonego rozwoju Harman powiedział, że Amazon wkłada w nie „ogromny wysiłek”. Firma cały czas pracuje nad tym, jak ograniczyć ślad węglowy w swoich przesyłkach i dostawach. „W tym momencie pracujemy z grupą ponad 200 naukowców, ekspertów, specjalistów w tym zakresie, którzy pomagają nam realizować ten cel” – poinformował.

Amazon na początku 2019 roku ogłosił program „Shipment zero”, który ma sprawić, że do 2030 roku co najmniej 50 proc. dostaw do klientów firmy będzie realizowanych neutralnie w zakresie emisji dwutlenku węgla.

Harman zauważył, że w efekcie programu, wprowadzonego 10 lat temu, już obecnie udało się bardzo znacząco ograniczyć na całym świecie wykorzystanie materiałów opakowaniowych, zwłaszcza plastiku. W ciągu ostatnich 10 lat firma dużo czasu poświęciła też na modernizacje łańcucha dostaw.

Przedstawiciel amerykańskiego przedsiębiorstwa wziął udział w panelu „Amerykańskie firmy liderami zrównoważonego rozwoju” podczas wrześniowego Forum Ekonomicznego w Krynicy (3-5 września 2019 r.).

Podczas panelu w Krynicy wskazywano, że w lipcu polski rząd przystąpił do Rady Rządowej UN Global Compact, co otwiera nowe perspektywy i zwiększa szanse dla amerykańskich i polskich firm działających w naszym kraju w ramach przetargów i łańcucha dostaw w globalnym systemie zamówień ONZ.

Minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński podkreślał, że jest to najważniejsza agenda ONZ z punktu widzenia przedsiębiorstw. „Ważne jest miejsce nas, Polski, w tym międzynarodowym układzie. Przestajemy być tym krajem, który jest cały czas na dorobku, jesteśmy postrzegani przez Organizację Narodów Zjednoczonych już jako gospodarka rozwinięta, jako kraj rozwinięty, w związku z tym mamy większe ambicje udziału nas, Polski, w tym procesach międzynarodowych” – zaznaczył Kwieciński.

Polska jest 14. krajem, który dołączył do tej Rady ONZ i pierwszym z naszego regionu. Szef resortu inwestycji i rozwoju przyznał, że oprócz ambicji aktywnego uczestniczenia w procesach międzynarodowych działań na rzecz zrównoważonego rozwoju, mamy w tym również bardzo praktyczny interes.

„Zależy nam w tej chwili na tym, żeby polskie firmy stawały się firmami globalnymi, a jeżeli chcą być firmami globalnymi, powinny również w tych procesach międzynarodowych uczestniczyć. W tej chwili trudno być konkurencyjnym w skali globalnej, jeśli się tych procesów nie widzi” – zaznaczył minister.

Prezes United Nations Global Compact Poland Kamil Wyszkowski wyjaśnił, że poszczególne rządy mogą udzielać się mocniej w działaniach oenzetowskich, czego przejawem jest właśnie przystąpienie do rady rządowej przy UN Global Compact.

Mówiąc o powodach, wyjaśnił, że chodzi o włączenie polskiego biznesu do debaty na temat technologii przyszłości i do systemu finansowania tych technologii, których dysponentem jest system ONZ. Są to zarówno środki w ramach funduszy powierniczych, tzw. trust fundów, jak i środki, które są zdeponowane w ramach systemu zamówień publicznych systemu ONZ.

„To jest duża kwota, rocznie ponad 18,5 mld dolarów. Jeśli dołoży się fundusze powiernicze to już się robi 60 mld dolarów. A jeżeli dołoży się fundusze powiązane z funduszami oenzetowskimi, chociażby środki Grupy Banku Światowego, to już mówimy o ponad 100 mld dolarów rocznie” – wyliczył Wyszkowski.

Wyjaśnił, że środki przeznaczane są na finansowanie megatrendów, zwłaszcza w kontekście technologii zielonych czy technologii innowacyjnych, które „kompletnie inaczej ustawiają modele konsumpcji i nowe gałęzie przemysłu”. „Rola biznesu w osiągnięciu celów zrównoważonego rozwoju jest fundamentalna. Bez biznesu nie da się wdrożyć tych celów” – podkreślał Wyszkowski.

Źródło informacji: Centrum Prasowe PAP

POBIERZ MATERIAŁ I PUBLIKUJ ZA DARMO