Producenci towarów konsumpcyjnych na rzecz klimatu: chcemy zmieniać nawyki konsumentów

Zachęcanie klientów do zmiany codziennych nawyków na takie, które powodują m.in. mniejsze zużycie wody i energii – to jedno z zadań dla globalnych producentów towarów konsumpcyjnych, którzy włączyli się już do walki ze zmianami klimatycznymi.
PAP/M.Kmieciński
PAP/M.Kmieciński

Przedstawiciele firm tj. P&G i Ikea uczestniczyli w sobotę w dyskusji na temat bardziej zrównoważonej, odpowiedzialnej konsumpcji podczas szczytu klimatycznego ONZ COP24 w Katowicach.

Uczestnicy dyskusji: przedstawiciele świata biznesu, ale i rządów oraz organizacji działających na rzecz ekologii, rozmawiali o tym, jak działać, aby ograniczać negatywny wpływ na środowisko zarówno przez producentów, jak i konsumentów.

W spotkaniu wziął udział światowy ekspert w dziedzinie ekonomii środowiska, ochrony zasobów naturalnych, polityki dotyczącej zmian klimatycznych prof. Ottmar Edenhofer z Potsdam Institute for Climate Impact Research. Wymienił 3 kluczowe aspekty zmiany: wprowadzenie schematów cenowych dla węgla, rozwiązania oparte na nowych, zrównoważonych technologiach, a także zmiany w stylu życia. „Musimy doprowadzić do dekarbonizacji, a także do elektryfikacji sektora motoryzacyjnego. Musi nastąpić ogromna zmiana w po stronie popytu” – mówił.

Przedstawiciele firm podkreślali, że wyznaczają kolejne cele do osiągnięcia, aby zmniejszyć negatywny wpływ na środowisko naturalne w związku z produkcją, a także zachęcają konsumentów do bardziej odpowiedzialnych zakupów i zmian codziennych nawyków.

Geraldine Huse, CEO i prezes zarządu P&G w Europie Centralnej podkreśliła, że firma w ostatnim planie nazwanym „Ambicja 2030” założyła, że do 2030 r. wszystkie fabryki będą zasilanie energią odnawialną. P&G do tego czasu chce również, by wszystkie opakowania ich produktów były wykonane z materiałów, które można poddać recyklingowi.

„Bardzo poważnie podchodzimy do kwestii ograniczania naszego wpływu na środowisko” – mówiła.

Geraldine Huse mówiła również, że firma oferuje produkty zachęcające do bardziej zrównoważonej konsumpcji, m.in. kapsułki do prania w 30 st., które pozwalają na oszczędność zużycia energii od 50 do 70%. „Inny przykład dotyczy szamponu Head&Shoulders. Zrobiliśmy butelkę z plastiku, który między innymi nasi pracownicy dosłownie zebrali na plażach i poddali recyklingowi” – wyjaśniła. Podkreśliła, że P&G współdziała również ze swoimi partnerami, m.in. dostawcami i przedstawicielami sprzedaży detalicznej w taki sposób, by ograniczyć transport, m.in. ciężarówki, które przewożą pieluchy do centrów detalicznych, wracają z powrotem wypełnione innymi towarami.

Andreas Ahrens z Ikei mówił, że firma do 2030 r. planuje ograniczenie o 80 proc. emisji trujących substancji z procesów produkcyjnych. Ahrens mówił, że firma przywiązuje wagę do edukacji konsumentów i oferuje m.in. produkty tj. baterie łazienkowe i kuchenne zaprogramowane tak, by pozwalały oszczędzać wodę.

„Nasi klienci oczekują produktów tanich i prostych. Musimy odpowiedzieć na te oczekiwania, ale chcemy to robić rozważnie. Dlatego zwracamy uwagę na to, z jakich surowców są elementy oferowane przez naszych dostawców” – mówił. Ikea niedawno poinformowała, że zrezygnuje z kleju stosowanego dotychczas, opartego na substancji pochodzącej z paliw kopalnych. Nowy produkt, który ma zastąpić ów klej, przyczyni się do zmniejszenia emisji trujących substancji aż o 6 proc.

„Naszą ambicją jest, by do 2030 ludzie na całym świecie prowadzili bardziej zrównoważone i zdrowsze życie w domach. Działania związane z wpływem na środowisko trzeba zacząć od swojego domu” – mówił.

Carlos Pascual, wiceprezes organizacji analitycznej IHS Markit podkreślił, że świat jeszcze nigdy nie konsumował tak wiele jak teraz. „Musimy być bardziej odpowiedzialnymi konsumentami” – mówił. Przyznał, że choć w Europie świadomość na ten temat jest coraz większa, to w krajach rozwijających się, głównie w Azji, ludzie nie chcą się ograniczać. Dlatego, według wyliczeń IHS Markit opartych na podstawie dokumentów rządowych różnych krajów, nawet gdyby osiągnięte zostały cele ze szczytu klimatycznego w Paryżu, to i tak emisja CO2 najprawdopodobniej dramatycznie wzrośnie do 2030 r o 20-40 gigaton emisji CO2. Według danych Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej, przykładowo w 2015 r. do atmosfery trafiły 32 gigatony dwutlenku węgla, powstałego przy wytwarzaniu energii.

Katia Marzall z Ministerstwa Rolnictwa Brazylii mówiła, że w jej kraju rząd stara się współdziałać ze wszystkimi podmiotami działającymi w gospodarce, na rzecz walki ze zmianami klimatycznymi. Udaje się to zrobić m.in. poprzez odpowiednie instrumenty finansowe zachęcające np. rolników do przejścia na produkcję opartą na energii odnawialnej. Podobne zdanie wyraził Manuel de Araujo, burmistrz miasta Quelimane w Mozambiku. Burmistrz tego miasta słynie z działań na rzecz jego odnowy gospodarczej i ekologicznej. Mówił m.in. o tym, że politycy lokalni, włodarze miast mogą wiele w tym zakresie zdziałać, wykorzystując narzędzia  jakie posiadają, w tym odpowiednie dysponowanie miejskim budżetem, niezależnie od władz centralnych.

Źródło informacji: Centrum Prasowe PAP

POBIERZ MATERIAŁ I PUBLIKUJ ZA DARMO