Kongres 590: Polska prymusem w efektywnym wydawaniu funduszy UE

Polska może się poszczycić umiejętnością racjonalnego wydatkowania środków unijnych oraz bardzo pozytywnym nastawieniem swoich obywateli do uczestnictwa we Unii Europejskiej – podkreślali uczestnicy panelu „Polska na tle Europy – nasz wkład w funkcjonowanie UE”, który odbył się na Kongresie 590 w podrzeszowskiej Jasionce.
PAP/S. Leszczyński
PAP/S. Leszczyński

W czasie 15 lat obecności w UE nasz kraj otrzymał 163 mld EUR z kasy wspólnoty, natomiast my wpłaciliśmy do niej ok. 53 mld EUR. Polska ma zatem dodatnie saldo rozliczeń z UE, które wynosi ok. 110 mld EUR. Zestawienie transferów pieniędzy między Polską a Unią Europejską (od maja 2004 r. do końca marca 2019 r.) opublikowało Ministerstwo Finansów.

Jednym z największych beneficjentów pomocy unijnej była Grupa PKP. Prezes PKP S.A. Krzysztof Mamiński powiedział, że nie zawsze fundusze unijne były wydawane prawidłowo. „Ostatnie lata to jest zupełnie inna perspektywa” – stwierdził, odwołując się realizacji wartego 70 mld zł Krajowego Programu Kolejowego - największego programu inwestycyjnego w historii polskiej kolei.

„Jesteśmy liderem w zagospodarowaniu tych środków. Co więcej myślimy już o nowej perspektywie, mamy przygotowane projekty i programy, aby już dziś wiedzieć na co wydamy fundusze, które w przyszłości otrzymamy” – zaznaczył Krzysztof Mamiński.

„Polska najwięcej korzysta z unijnej polityki spójności, która obejmuje m.in. infrastrukturę, ochronę środowiska, kapitał ludzki, i na którą przeznaczone jest ok. 1/3 budżetu UE (ok. 350 mld EUR) ” – mówił Filip Skawiński, analityk w Przedstawicielstwie Komisji Europejskiej w Polsce. Dodał, że z tych środków jest w naszym kraju realizowanych ponad 200 projektów. „Mimo, że skala tego zadania jest tak ogromna, to Polska ma bardzo niski procent nieprawidłowości i jest stawiana w czołówce europejskiej jako przykład państwa, które dobrze sobie radzi z wydawaniem tych pieniędzy, o czym świadczą widoczne, wymierne korzyści” – zaznaczył ekspert.  

W opinii Skawińskiego „naturalną tendencją jest to, że pieniędzy z UE będzie w przyszłości mniej”. Wyjaśnił, że wynika to z założeń polityki spójności, dotyczących wyrównywania poziomu miedzy państwami nisko- i wysokorozwiniętymi. „Polska dogania najlepiej rozwinięte gospodarki europejskie w sposób bardzo efektywny i to jest właśnie jeden z powodów tego, że otrzyma z tej puli mniej pieniędzy” – wyjaśnił przedstawiciel KE.

Zdaniem prezesa Mamińskiego, aby mieć wpływ na prawo stanowione w Unii i wydawane przez UE dyrektywy „należy po prostu być tam na miejscu”. Według niego inaczej łatwo przegapić moment, kiedy można coś korzystnego wygrać, np. dla polskich firm, czy dokonać jakiejś istotnej zmiany w tworzonych na co dzień przepisach.

Źródło informacji: Centrum Prasowe PAP

 

POBIERZ MATERIAŁ I PUBLIKUJ ZA DARMO