Huawei: w inteligentnych miastach wydajność sieci 4G wyczerpie się za 2-3 lata

„Już za 2-3 lata rosnąca ilość przesyłanych danych spowoduje, że wydajność sieci 4G zostanie przekroczona. W konsekwencji może to powodować problemy nawet z nawiązywaniem połączeń telefonicznych” – powiedział Ryszard Hordyński, dyrektor ds. strategii i komunikacji Huawei Polska, podczas konferencji „Miasta w Internecie” na temat inteligentnego zarządzania infrastrukturą w miastach.

Jednym z powodów rosnącego zapotrzebowania na przesył danych jest rozwój systemów informatycznych w przestrzeni miejskiej. Specjaliści branży przewidują, że docelowo w miastach na 1 km kwadratowy przypadnie około 2 mln urządzeń korzystających z sieci komórkowej 5G.

Eksperci podkreślali podczas debaty, że dopiero standard 5G zagwarantuje, że wszystkie urządzenia miejskie będą połączone w jedną sieć. Jest to bowiem technologia, która potrafi elastycznie dobierać wolne zasoby radiowe, a tym samym lepiej wykorzystywać ich dostępność.

Z kolei dr Aleksander Sołtysik z Ministerstwa Cyfryzacji przypomniał, że decyzją Komisji Europejskiej do 2025 roku państwa UE uruchomią sieci 5G we wszystkich większych miastach, a także wzdłuż głównych szlaków komunikacyjnych. „W 2020 technologia 5G ma zostać wprowadzona w co najmniej jednym mieście w każdym z krajów Unii” – podkreślał Aleksander Sołtysik.

Przedstawiciel resortu cyfryzacji przypomniał także, że do tej pory w różnych miejscach Polski zostało przeprowadzonych 17 testów sieci mobilnej 5. generacji.

Zdaniem ekspertów sieci 5G będą wspierać także m.in. rozwój segmentu samochodów autonomicznych, czyli poruszających się bez kierowcy. „Z punktu widzenia transportu w mieście połączenia pomiędzy takimi pojazdami mają kluczowe znaczenie, zwłaszcza dla bezpieczeństwa na drodze – podkreślił Dariusz Dobkowski, dyrektor sprzedaży rozwiązań Data Center & Smart City Leader w Huawei. – Jeśli nagle ktoś wbiegnie przed samochód, to sygnał z czujnika sprawi, że nie tylko pierwsze auto zacznie hamować, ale 10 kolejnych samochodów za nim zacznie zwalniać w tym samym momencie, bez opóźnienia” – wskazywał Dobkowski. Według niego, żeby ten system zadziałał, potrzebna jest efektywna sieć, która zagwarantuje praktycznie zerowe opóźnienia transmisji danych.

Sieć 5G oznaczać będzie również dla miast mniejsze koszty eksploatacyjne. Dzięki szybszemu przekazywaniu danych i – w konsekwencji – mniejszemu zużyciu energii żywotność baterii w urządzeniach pracujących w sieci 5G wzrośnie 2-3-krotnie.

„Dziś Smart City to wykorzystywanie technologii do sprawniejszego działania miast, zwiększania komfortu życia ludzi i zmniejszenia kosztów” – stwierdził Ryszard Hordyński. Smart City to także bieżąca analiza natężenia ruchu samochodowego, zjawisk atmosferycznych, wolnych miejsc parkingowych czy dostępnych rowerów lub hulajnóg na danych obszarze miasta.

„Gdybyśmy pokusili się o inteligentne oświetlenia miast, to dostajemy ponadto nowe możliwości uzyskania oszczędności finansowych” – zapewniał Dariusz Dobkowski. Według niego można sobie wyobrazić, że zapalane będą tylko te elementy świetlne, które wyczują, że jakiś obiekt – pieszy lub samochód – jest w ich zasięgu.

Zdaniem Aleksandra Sołtysika z Ministerstwa Cyfryzacji, uliczne latarnie mogą być na przykład nośnikiem publicznego WiFi, jeśli taka będzie decyzja samorządów. „Wsparciem jest tu inicjatywa Komisji Europejskiej pod nazwą +WiFi for you+, która zapewnia środki finansowe dla samorządów, by te mogły uruchamiać własne sieci hot spotów” – mówił Sołtysik.

W ocenie Huawei, system pracujący w oparciu o latarnie uliczne może na przykład „prowadzić monitoring środowiska: badanie zanieczyszczenia powietrza, siły wiatru, wielkości opadów”. Dariusz Dobkowski wskazał, że „warto, by monitoring taki był połączony z centrum alarmowym”. W takim przypadku nagłe zasłabnięcie na ulicy mogłoby być sygnalizowane poprzez naciśnięcie guzika przy latarni. Sygnał ten powodowałby skierowanie kamery we właściwe miejsce i automatyczne połączenie z centrum kryzysowym, wysyłającym służby w odpowiednie miejsce. Latarnie mogą także posiadać zainstalowane punkty ładowania samochodów elektrycznych.

Zdaniem dr. Jacka Stępnia z AGH rozbudowie sieci 5G powinno towarzyszyć zwiększanie liczby anten, co pozwoliłoby zmniejszyć poziom emisji fal elektromagnetycznych. „Gdyby ilość anten zwiększyć ośmiokrotnie, to poziom promieniowania kształtowałby się poniżej norm, jakie obecnie obowiązują w Polsce” – stwierdził dr Stępień. Jego zdaniem, przed wdrożeniem sieci 5G, istnieje konieczność przygotowania systemu, który będzie „uporządkowany i niskoemisyjny”, a przez to nie będzie powodował zagrożenia dla zdrowia.

Huawei dysponuje rozwiązaniem, które nazywa Inteligentnym Centrum Operacyjnym. „Pozwala ono monitorować zależnie od potrzeby: wielkie metropolie, regiony, województwa lub miasta” – mówił Dariusz Dobkowski.

Firma zrealizowała projekty smart city w 160 miastach w 40 krajach na świecie. Systemy działają zarówno w aglomeracjach skupiających kilkadziesiąt milionów ludzi, jak i w miastach liczących 300-400 tys. mieszkańców. „Obserwowany obszar można skalować, począwszy od całości regionu aż do poziomu poszczególnej ulicy, by sprawdzić, czy włazy kanalizacyjne są pozamykane” – zapewniał Dobkowski.

„W Europie niemieckie miasto Duisburg jest przykładem wdrożenia kompleksowego Smart City Huawei w niemal wszystkich jego aspektach, począwszy od e-learningu, poprzez smart parking, smart transportation i wiele innych funkcjonalności” – mówił Dariusz Dobkowski.

Wyróżnikiem i niewątpliwą zaletą partnera o zasięgu globalnym jest jego dotychczasowo nabyta wiedza i doświadczenie. Umożliwia to na przykład znalezienie gdzieś na świecie „cyfrowego bliźniaka” dla danego miasta czy rejonu. Dzięki temu na etapie projektowania systemu będzie można uniknąć problemów, z którymi podobny ośrodek zmierzył się już w przeszłości lub też skorzystać z pozytywnych doświadczeń pozwalających na oszczędność czasu i środków przy jego wdrożeniu.

Źródło informacji: Centrum Prasowe PAP

 

POBIERZ MATERIAŁ I PUBLIKUJ ZA DARMO