Duńska para książęca w Polsce - konferencja, odsłonięcie tablicy pamiątkowej i koncert

„Jesteście tu mile widziani. Gdybyście chcieli odwiedzić nas znowu – będziemy czekać” – tak powitał na Uniwersytecie Warszawskim duńską parę książęcą rektor tej uczelni Marcin Pałys. Następca duńskiego tronu, książę Fryderyk oraz jego małżonka, księżna Maria Elżbieta odwiedzili Warszawę 25 listopada z okazji 100-lecia nawiązania stosunków dyplomatycznych między Danią a Polską. Wzięli udział m.in. w otwarciu konferencji historycznej, odsłonięciu tablicy pamiątkowej czy w przygotowanym na tę okazję koncercie.

Duńska para książęca uświetniła swoją obecnością wydarzenie „Tuż za morzem. 100 lat dyplomatycznych relacji polsko-duńskich”. W ceremonii otwarcia wzięli udział także: Marcin Pałys – rektor Uniwersytetu Warszawskiego oraz szef gabinetu prezydenta RP, Krzysztof Szczerski. Rektor wyraził nadzieję, że konferencja skupi się nie tylko na wielkiej polityce i historii, ale także na relacjach akademickich. Te ostatnie mają długą historię. Jesienią 1945 roku, kiedy Uniwersytet Warszawski był kompletnie zniszczony, uczelnia w Kopenhadze zaprosiła do Danii 200 polskich studentów i 26 profesorów. Przez osiem wakacyjnych tygodni studenci i pracownicy takich kierunków jak medycyna czy chemia mogli korzystać z uczelnianych sal i laboratoriów. „Dla tych studentów to była ogromna pomoc, dla nas wszystkich przykład solidarności europejskiego środowiska akademickiego, za co jesteśmy wdzięczni” – przyznał rektor Pałys. Dodał, że uniwersytety: kopenhaski i warszawski wciąż mają wiele wspólnych obszarów, w ramach których mogą współpracować. „Pamiętajcie, że jesteście tu mile widziani. Gdybyście chcieli odwiedzić nas znowu – będziemy czekać” – tymi słowami rektor zwrócił się do pary książęcej.

Thomas Wegener Friis z Uniwersytetu Południowej Danii, podkreślił, że obydwa kraje od 100 lat są bliskimi partnerami ekonomicznymi. Kwestię bliskiego sąsiedztwa Polski i Danii podkreśliła polska ambasador w Danii, Henryka Mościcka-Dendys. „Dystans między Szczecinem a Kopenhagą jest krótszy, niż między Szczecinem a Warszawą. 95 km dzieli południowe wybrzeże Bornholmu i wybrzeże Polski” – powiedziała, dodając, że historia obu krajów splata się ze sobą od X wieku. Córka polskiego księcia Mieszka I - Świętosława była żoną jednego z duńskich królów i matką wybitnego władcy – Kanuta Wielkiego. Mościcka – Dendys zwróciła też uwagę, że polski hymn nawiązuje do Danii. Wers „Jak Czarniecki do Poznania, po szwedzkim zaborze, dla ojczyzny ratowania, wrócim się przez morze” odnoszą się do Morza Duńskiego.

Duński następca tronu wraz małżonką odwiedzili też wojskowe Centrum Weterana, a następnie uczestniczyli w odsłonięciu tablicy poświęconej rzeźbiarzowi Bertelowi Thorvaldsenowi. Artysta ten jest autorem dwóch warszawskich pomników – Mikołaja Kopernika i księcia Józefa Poniatowskiego. „Oba te pomniki były świadkami bolesnej historii tego miasta”, powiedziała Aldona Machnowska – Góra, dyrektorka ds. kultury i komunikacji społecznej w Urzędzie Miasta Stołecznego Warszawy.

Wieczorem para książęca uczestniczyła w koncercie zorganizowanym w siedzibie Teatru Dramatycznego. Przygotował go duńsko-polski muzyk Czesław Mozil. „To wielki zaszczyt, że w ciągu 45 minut mogłem pokazać trochę swojego świata muzycznego” – przyznał Mozil. Zaznaczył też, że koncert z założenia nie był tradycyjny, gdyż zależało mu na tym, by w repertuarze znalazła się polsko – duńska „pigułka muzyczna”. Wśród artystów, oprócz zespołu Czesław Śpiewa dominowali wykonawcy młodzi i bardzo młodzi: orkiestra Śląskie Smyki i chór dziecięcy „Piano Forte”. Jak podkreślił Mozil „to wydarzenie, które wszyscy będziemy pamiętać nie tylko jutro, ale i za 10 lat. W końcu takie okazje, jak ta rocznica, nie zdarzają się często”. 

Źródło informacji: Centrum Prasowe PAP
 

POBIERZ MATERIAŁ I PUBLIKUJ ZA DARMO